1. Parodontoza – co to jest?
  2. Paradontoza – przyczyny i skutki
  3. Paradontoza – objawy
  4. Paradontoza – czy jest dziedziczna?
  5. Paradontoza – jak leczyć?
  6. Paradontoza – do jakiego lekarza?
  7. Paradontoza – domowe sposoby
  8. Paradontoza a implanty
  9. Paradontoza – zapobieganie

 
Parodontoza dotyka niemal 70% mieszkańców naszego kraju, jednak jeśli myjemy prawidłowo zęby bez krwawienia, nieobca jest nam higiena jamy ustnej, troszczymy się o swoje zdrowie całościowo (przede wszystkim dbamy o odporność organizmu) i nasza mama nie boryka się z tym problemem, to mamy ogromną szansę, że zapalenie przyzębia ominie także nas. W przeciwnym wypadku, jeśli w jakiegoś powodu znajdujemy się w grupie zagrożenia, najbardziej istotna będzie dla nas profilaktyka i coroczne wizyty kontrolne u dentysty. Warto pamiętać, że im wcześniej parodontoza zostanie wykryta, tym mamy większe szanse na wyleczenie bądź przynajmniej maksymalne opóźnienie jej rezultatów.

Parodontoza – co to jest?

 
Parodontoza to inaczej zapalenie przyzębia, które dzieli się na cztery typy:

  • dorosłych (najczęściej spotykana choroba przyzębia; występująca u około 70% ludzi; rozwój choroby jest długotrwały, jej oznaką jest początkowo duża ilość płytki bakteryjnej; początki pojawiają się zwykle w okolicach 30 roku życia i dotyczą przede wszystkim trzonowców i siekaczy – finałem choroby jest rozchwianie zębów);
  • szybko postępujące (dotyczy do 5% pacjentów z parodontozą: choroba rozpoczyna się po 20 roku życia; przebiega z zapaleniem dziąseł (odczyn ze stanem zapalnym) oraz z zanikiem kości wyrostka zębodołowego);
  • młodzieńcze (pojawia się około 13 roku życia, jest dolegliwością dotykającą mniej niż 1% chorych; charakteryzuje się szybkim przebiegiem – nawet do pięciu razy szybszym niż w przypadku parodontozy dorosłych – i kończy się szybką destrukcją kości);
  • przed okresem dojrzewania (pojawia się już u dzieci około 4 roku życia).

Wymienione rodzaje parodontozy wskazują jasno, że nie jest to przypadłość o jednoznacznej przyczynie: w większości wypadków jest ona skutkiem nagromadzenia się różnych czynników, niekoniecznie mających katalizator w postaci niewłaściwej higieny jamy ustnej (choć stomatolodzy ostrzegają, że już po czterodniowej przerwie w myciu zębów pojawiają się pierwsze stany zapalne dziąseł).
Zazwyczaj parodontoza jest spowodowana czynnikiem genetycznym i osłabieniem układu odpornościowego. Stąd też nawet u osób, które regularnie szczotkują zęby, choroba może pojawić się niepostrzeżenie. Warto nadmienić, że u osób starszych występuje ona rzadziej niż u młodych czy kobiet w ciąży.

Parodontoza – przyczyny i skutki

 
Według najnowszych badań parodontoza może być skutkiem działalności bakterii, których nie wiąże się z powodowaniem stanów zapalnych:

  • Selenomonas, gatunek beztlenowych bakterii zwykle o sierpowatym kształcie, u człowieka występujące w jamie ustnej (ich liczebność zależy od stanu zdrowia i diety), związane prawdopodobnie z fermentacją cukrów; jest jedną z bakterii podejrzanych o powodowanie chorób przyzębia;
  • Krętek blady, gatunek spiralnej bakterii, u człowieka odpowiedzialnej m.in. za kiłę;
  • Prevotella, gatunek bakterii beztlenowych, wchodzących w skład mikroflory jamy ustnej; przeniesiona do innych narządów może odpowiadać za nieprawidłowy rozwój płodu czy reumatoidalne zapalenie stawów.
Bakterie na zębach
Działalność bakterii przyczyną paradontozy

Takie podejście do parodontozy pozwala na proponowanie nowych metod jej wykrywania: poprzez oznaczanie konkretnych bakterii, które odpowiadają za pogłębianie się kieszonek zębowych.
 
Tradycyjnie za powstanie tej choroby obwinia się przede wszystkim niedostateczne dbanie o stan uzębienia. Według większości specjalistów parodontoza powstaje poprzez zaniedbanie powstrzymywania rozwoju płytki nazębnej, która zajmuje coraz większe obszary zęba i wnika pod dziąsło, powodując tam stany zapalne. Kolejne zapalenia stają się świetną pożywką dla bakterii, które kolonizują powstałe kieszenie przyzębowe, w konsekwencji prowadząc do osłabienia osadzenia zęba i – z czasem – jego wypadnięcia.

Skutki paradontozy

Nieleczona choroba powoduje nieświeży zapach z ust, stopniowe chwianie się zębów oraz ich późniejszą utratę.
Trzeba pamiętać, że wbrew pozorom nawet, kiedy już stracimy osłabiony w ten sposób ząb, to nie oznacza to automatycznie końca kłopotów: niewygojone dziąsło staje się łatwym celem dla dalszej, niszczycielskiej aktywności bakterii.

Parodontoza – objawy

Jednymi z pierwszych objawów choroby są nieświeży oddech bądź powtarzające się zapalenia dziąseł. Dolegliwości te są często bagatelizowane. Zapach z ust maskujemy żuciem aromatyzowanych gum bądź specjalnymi odświeżaczami, a zaczerwienione i obrzmiałe dziąsło jedynie obserwujemy, czekając, aż samo wróci do normy, bądź smarujemy popularnym Sacholerm czy przepłukujemy Dentinoxem. Niestety to właśnie pierwsze kroki rozwijającej się parodontozy najłatwiej zatrzymać, o wiele trudniej walczyć z rozwiniętą chorobą.

Krwawienie z dziąseł

Kolejnym objawem, który często lekceważymy, jest krwawienie z dziąseł, które zwykle utożsamiamy z używaniem zbyt twardej szczoteczki czy też nieumiejętnym myciem zębów. Kolejnym: uczucie, że ząb (bądź ich większa ilość) jest usadowiony niepewnie lub się chwieje.

Zapach z ust

Dodatkowym sygnałem, który powinien zwrócić naszą uwagę, jest sygnalizowanie przez otoczenie, że zmienił się zapach z naszych ust. Oczywiście, stanem ostatecznym jest stan, kiedy wypadają zęby – jednak zanim to nastąpi, możemy spodziewać się negatywnego wpływu parodontozy na nasz cały organizm. Już dekady temu udowodniono, że aż ¼ chorób serca i układ krwionośnego była spowodowana przez bakterie, które wraz z krwią z dziąseł dostawały się do serca i naczyń krwionośnych. Jednym słowem często, aby zahamować problemy kardiologiczne, należy przyjrzeć się uważniej swojemu uzębieniu – po rozprawieniu się z próchnicą i zapaleniem przyzębia często okazuje się, że leki “na serce” nie są nam więcej potrzebne.

Parodontoza – czy jest dziedziczna?

 
Niestety, trzeba już na wstępie zaznaczyć, że choroba ta jest dziedziczna. Taki stan rzeczy nie oznacza automatycznego wyroku, ale jedynie pewną potencjalność: przy sprzyjających warunkach będziemy mieć tendencje do zachorowań na parodontozę.
 
Jednak, jeśli jesteśmy świadomi zagrożenia, możemy się przed nim chronić. Podstawą są regularne wizyty u dentysty, w okresie co najmniej raz w roku; duże znaczenie ma również prześwietlenie zębów (będą na nim widoczne przerwy pomiędzy zębem a kością i pozwolą specjaliście podjąć właściwe leczenie).
Jeśli zaobserwowaliśmy u rodziców bądź dziadków problemy tego rodzaju, powinniśmy zadbać przede wszystkim o to, by nie dopuścić do rozwoju kamienia nazębnego – warto pamiętać, że raz w roku możemy w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia ściągnąć bezpłatnie kamień. Przy obciążeniu genetycznym warto nie poprzestawać jedynie na bezpłatnym zabiegu i drugi raz w ciągu roku skorzystać z zabiegu komercyjnego. Dobrym rozwiązaniem będzie skorzystanie z usługi piaskowania i lakierowania: piaskowanie usuwa resztki kamienia z najtrudniej dostępnych załamań zęba, a lakierowanie zabezpieczy je przed szybkim ponownym powrotem kamienia.

Pasta do zębów – przeciwdziałanie zapaleniu zębów

Poza tym silnym zabezpieczeniem będzie odpowiednia pasta do zębów: jedna z często polecanych, Lacalut Activ, zawiera środki, które mają bezpośredni wpływ na ochronę przed parodontozą (m.in. mleczan gliny, alantoina, bisabolol, chloroheksedryna). Warto pamiętać, że choroba ta dziedziczona jest przede wszystkim w linii matka-dziecko: jeśli więc nasza matka ma problemy z parodontozą, to istnieje, niestety, znaczna szansa, że nie ominą one i nas.

Parodontoza – jak leczyć?

 
Choroby przyzębia charakteryzują się przewlekłym przebiegiem, przez co z jednej strony skazują pacjenta na dużo samozaparcia, niezbędnego do długotrwałego leczenia, z drugiej – niejednokrotnie leczenie słono kosztuje, a każdy miesiąc wymaga wizyty u specjalisty. Stawka jest jednak wysoka: zatrzymanie bądź przynajmniej spowolnienie przebiegu choroby tak, by pacjent jak najdłużej zachował własne uzębienie. W skrajnych wypadkach, kiedy choroba jest już znacznie zaawansowana, celem jest przyniesienie ulgi w bólu oraz opóźnienie wypadania zębów.

Profilaktyka

Warto pamiętać, że parodontoza to w pierwszej kolejności profilaktyka, dopiero w drugiej leczenie. Przykład stanowi choćby statystyka Światowej Organizacji Zdrowia, według której aż połowy zachorowań u dzieci można uniknąć poprzez poprawę higieny jamy ustnej.
Leczenie według wskaźnika periodontologicznych potrzeb (Community Periodontal of Treatment Needs, w skrócie CPITN):

  • w przypadku zdrowego przyzębia i krwawienia z dziąseł po delikatnym zgłębnikowaniu: wystarczy instruktaż higieny jamy ustnej;
  • w przypadku kamienia nazębnego i nawisających brzegów wypełnień oraz kieszonek dziąsłowych do 5,5 mm: poza instruktażem higienicznym należy stosować skaling wraz z usuwaniem nawisów;
  • w przypadku kieszonek dziąsłowych większych niż 6mm: poza instruktażem, skalingiem i usuwaniem nawisów należy stosować leczenie kompleksowe.

Choroby przyzębia leczy się metodami podstawowymi (czyli niechirurgicznymi), chirurgicznymi, ogólnymi, poprzez korektę zgryzu, unieruchamianie zębów. Współczesna nauka wskazuje jednoznacznie, że w przypadku kieszeni przyzębnych nie przekraczającym 6 mm metody niechirurgiczne są tak samo skuteczne, jak chirurgiczne. Dopiero poważne stadia choroby, z kieszeniami przekraczającymi 6 mm, wymagają interwencji chirurgicznej.

Parodontoza – do jakiego lekarza?

 
Leczenie parodontozy obliguje nas do wizyty u specjalisty periodontologa: warto jednak pamiętać, że ponad połowę zabiegów, związanych z powrotem do zdrowia, może z sukcesem wykonać zwykły stomatolog. Możliwy więc jest następujący scenariusz: korzystamy z konsultacji periodontologicznej w celu właściwego zdiagnozowania problemu, po czym pierwszą część leczenia przeprowadzamy pod kontrolą lekarza dentysty zachowawcy. Jest to możliwe, ponieważ podstawowe leczenie opiera się na:

  • usunięciu złogów nazębnych poddziąsłowych i płytki bakteryjnej;
  • usunięciu martwego cementu korzeniowego;
  • wyrównaniu nawisów wypełnień;
  • wygładzeniu powierzchni korzeni i szyjek zębów (płytka bakteryjna będzie wolniej się odkładać).

Konsultacja periodontologiczna

Wyżej wymienione techniki stosuje się dopiero po uprzednim usunięciu kamienia naddziąsłowego, który z powodzeniem może wykonać higienistka stomatologiczna (wspomniany już skaling, piaskowanie i lakierowanie). Dopiero tak przygotowanym uzębieniem zajmuje się periodontolog, który skupia się na złogach poddziąsłowych (ze szczególnym uwzględnieniem usunięcia cementu korzeniowego, który jest siedliskiem całej masy bakterii). Według metodologii periodontologicznych potrzeb leczniczych (CPITN), specjalista periodontolog powinien zajmować się jedynie najtrudniejszymi przypadkami parodontozy, a zdecydowana większość zabiegów może być wykonywana przez stomatologa.
 
Trzeba wspomnieć, że w związku z nie do końca jednoznaczną genezą wielu przypadków zapalenia przyzębia (czynniki genetyczne, higieniczne, środowiskowe a nawet związane z płcią czy rasą) powodują w trudnych przypadkach konieczność konsultacji ze specjalistami z innych dziedzin medycyny (choćby immunologów czy genetyków).

Parodontoza – domowe sposoby

 
Podstawowe czynniki, które narażają nas na zapalenie przyzębia, to problemy z próchnicą i gromadząca się płytka nazębna – aby zwiększyć swoje szanse na zduszenie paradontozy w zarodku, powinniśmy zadbać w ramach prewencji o właściwą higienę jamy ustnej, odporność całego ciała i dietę, która nie nadwyręża naszych zębów. W praktyce sprowadzi się to do nauki szczotkowania zębów, dbanie o samopoczucie i okazjonalne przyjmowanie witamin i minerałów oraz dietę ubogowęglowodanową (a przynajmniej ograniczającą cukry proste). Osobnego komentarza wymaga suplementacja koenzymem Q10, który występuje niemal w każdej komórce naszego ciała, a który tracimy nie tylko z wiekiem, ale również poprzez wysiłek fizyczny. Brak tego koenzymu powoduje słabszą regenerację komórek, gorszą przemianę tłuszczy i białek, poprawia dotlenienie komórek i chroni przed wpływem wolnych rodników. To właśnie niski poziom Q10 (a nie brak witaminy) diagnozuje się masowo u osób cierpiących na parodontozę. Suplement ten bez trudu kupimy na własną rękę (recepta nie jest wymagana), jedynym ograniczeniem może być jego cena: środek dobrej i wiarygodnej marki, wystarczający na co najmniej miesięczną kurację o odpowiednim stężeniu, to wydatek około 200 zł.
W domowym zaciszu możemy walczyć z zapaleniami przyzębia stosując kuracje ziołowe:

  • z kory dębu (niska cena: około 3 zł za 100 gr; powinniśmy stosować ją 2 razy na dobę: zapewnia działanie bakteriobójcze i ograniczające mikrokrwawienia;
  • z kłącza pięciornika (około 6 zł za 100 gr; 2 gr ziół gotujemy przez kwadrans w 100 ml wody; stosujemy do walki ze stanami zapalnymi w jamie ustnej);
  • koszyczek rumianku (ok 12 zł za 100 gr; 2 gr ziół zalewamy wrzątkiem 150-200 ml wrzątku i po kwadransie powoli pijemy, płukając usta; działanie przeciwzapalne i przeciwbólowe.

Należy pamiętać, że leczenie domowe jest skuteczne jedynie w przypadku wczesnego stadium choroby.

Parodontoza a implanty

 
Choć na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że kiedy parodontoza pozbawi nas własnych zębów, będziemy mogli zadbać o nasze zdrowie i wygląd, stosując implanty zębowe, to w rzeczywistości kwestia ta nie jest tak jednoznaczna. Oczywiście, estetyka naszego uśmiechu zyskałaby bardzo dużo, jednak implant nie jest w żaden sposób środkiem zaradczym, który pozwoli nam opanować tę przypadłość. Według specjalistów na wszczepionym implancie ciągle będą gromadziły się bakterie, co sprawi, że infekcja przeniesie się na pozostałe zdrowe zęby. Dodatkowo warto pamiętać, że tak jak parodontoza doprowadziła do przemieszczenia i rozchwiania naszych własnych zębów, tak doprowadzi do osłabienia mocowania implantu, który również może nam zwyczajnie wypaść. Jeśli dodamy do tego cenę wstawienia implantu, może okazać się, że narażamy się na potężne wydatki, które przyniosą nam jedynie iluzoryczny spokój.
 
Warunkiem koniecznym do rozważenia stosowania implantu jest wyleczenie zapalenia przyzębia i doprowadzenie do zniknięcia zmienionej poddziąsłowo tkanki oraz do zakończenia nawracających stanów zapalnych. Wprowadzenie implantu do kości to jedynie początek drogi, jaki ten tytanowy wkład musi przejść w ludzkim organizmie – kolejne półrocze to adaptacja wkrętu przez kość (zakotwiczenie się implantu w kości).
 
Jak widzimy, jeśli zmiany spowodowane przez parodontozę będą zaawansowane, to implant zwyczajnie nie będzie miał miejsca zakotwiczenia. Z drugiej strony choroba, która poczyniła już duże spustoszenie w kości szczęki, musi być zastopowana przez natychmiastowe usunięcie zęba – w takim wypadku tylko po upływie miesięcy, w trakcie których pacjent dbał o prawidłowe odbudowanie szczęki i dziąsła, może starać się o wszczepienie implantu zębowego. Tak wstawiony implant może być niezbędny choćby po to, by proteza miała stabilny punkt zaczepienia.

Parodontoza – zapobieganie

 
Podstawą w profilaktyce parodontozy jest kontrola lekarska: w przypadku agresywnej odmiany tej przypadłości, która dotyka około 10% społeczeństwa, pojawia się ona niezależnie od środków zapobiegawczych czy stosowanej higieny jamy ustnej.

Kontrola dentystyczna i skaling

Jedynie kontrola dentystyczna jest w stanie stwierdzić postępowanie choroby. Warto więc przede wszystkim zadbać o regularne wizyty u dentysty, zwłaszcza, jeśli zauważymy jakiekolwiek objawy wczesnej parodontozy (wrażenie słabszego osadzenia zęba, krwawienie podczas mycia, szybko pojawiający się kamień nazębny). W walce z osadem na uzębieniu niezwykle pomocny będzie skaling, czyli zabieg usuwania kamienia nazębnego z szyjek zębowych. Najbardziej popularnym rodzajem tego zabiegu jest skaling naddziąsłowy (dentysta oczyszcza z kamienia koronę zęba), znacznie rzadziej wykonuje się skaling poddziąsłowy, w którym usunięty zostaje kamień spod dziąsła. Najczęściej wykonuje się ten zabieg, wykorzystując metodę frezowania (mechaniczne odrywanie kamienia poprzez szybko obracający się frez, chłodzony cieczą), metodą ultradźwiękową (skaler ultradźwiękowy) oraz laserową (skaler laserowy) i chemiczną (30% roztwór nadtlenku wodoru).

Dieta i używki

Na powstawanie kamienia nazębnego największy wpływ ma dieta i używki – udowodniono, że osoby palące papierosy i pijące dużo kawy i herbaty są o wiele bardziej narażone na kamień niż te osoby, które unikają podobnych używek. Niestety, duże znaczenie ma nie tylko czynnik barwiący, ale również udział bakterii: dieta bogata w węglowodany, zwłaszcza w cukry proste, jest prostą drogą do powstawania kamienia nazębnego. Warto również pamiętać, że kiedy już zauważymy na naszym uzębieniu wspomniane przebarwienia, nie usuniemy ich skutecznie w warunkach domowych – niezbędne będzie piaskowanie bądź skaling w gabinecie dentystycznym.
 
 
Jeśli z przyczyn genetycznych, dietetycznych, zdrowotnych bądź higienicznych znaleźliśmy się w obszarze ryzyka zagrożenia parodontozą, warto stosować jak najszerszą profilaktykę, której naczelnym dezyderatem powinny być coroczne wizyty kontrolne u dobrego stomatologa, dwukrotnie w ciągu roku powinniśmy stosować zabieg skalingu bądź piaskowania, a co kilka lat możemy zrobić pantomogram. Niestety, profilaktyka nie zawsze uchroni nas przed chorobą, ale na pewno zabezpieczy przed utratą zębów, bólem i potencjalnymi zagrożeniami dla innych narządów, zwłaszcza serca.
 

Bibliografia

  • Patologia przyzębia / David M. Williams [et al.] ; tł. i red. nauk. Maria Syryńska-Pietrzyk, Warszawa : Sanmedica, 1995.
  • Choroby przyzębia : informacje dla pacjentów / Joel M. Berns ; [przekł. Witold Jurczyński]. Berns, Joel M, Warszawa : Wydawnictwo Kwintesencja, 2001.
  • Choroby przyzębia / pod red. R. Górskiej ; [aut. Renata Górska et al.], Warszawa : Akademia Medyczna, 2002.
  • Praktyczna periodontologia kliniczna / aut. Jadwiga Banach [et al.] ; red. nauk. Zbigniew Jańczuk, Warszawa : Wydawnictwo Kwintesencja, 2004.